Zimowy wyjazd to dziś nie tylko narty. Coraz częściej zabieramy snowboard, sanki, ślizgi, a przy dzieciach także dodatkowe akcesoria. Problem pojawia się przy pakowaniu – sprzęt jest długi, nieporęczny, często mokry i zajmuje więcej miejsca, niż się wydaje. Jak bezpiecznie przewozić różny sprzęt zimowy w boxie, aby dojechał na miejsce w idealnym stanie, a podróż była spokojna i komfortowa?
Zanim włożysz sprzęt do boxu – jedna zasada dla wszystkich
Niezależnie od tego, czy przewozisz narty, snowboard, sanki czy dziecięce ślizgi, zawsze zacznij od dokładnego usunięcia śniegu i lodu ze sprzętu. Nawet niewielka ilość topniejącego śniegu w zamkniętym boxie oznacza wilgoć, która może sprzyjać korozji krawędzi, zawilgoceniu pokrowców i przenikaniu wody do innych przewożonych rzeczy. Wystarczy kilka minut, by strząsnąć nadmiar śniegu i sprawdzić, czy w zakamarkach (szczególnie przy wiązaniach i łączeniach) nie zalega lód.
Przewóz nart w boxie
Narty to najbardziej wymagający element zimowego bagażu. Są długie, sztywne, mają ostre krawędzie i delikatne wiązania, które nie lubią uderzeń i punktowego nacisku. Jeśli ich dobrze nie zabezpieczymy wkładając do boxu mogą być narażone na tarcie o siebie nawzajem oraz o twarde elementy konstrukcyjne.
Jak przygotować narty przed włożeniem do boxu?
Każdą parę nart zepnij ślizgami do siebie – najlepiej za pomocą dwóch mocnych rzepów narciarskich, przy dziobach i przy piętkach. Wybieraj rzepy z miękką przekładką gumową lub piankową, którą wkłada się między ślizgi. Zapobiega to ich bezpośredniemu kontaktowi i rysowaniu.
Zabezpieczenie wiązań – wiązania są najbardziej delikatnym elementem nart. By je dodatkowo chronić można owinąć okolice wiązań miękkim materiałem: ręcznikiem, polarową bluzą, folią bąbelkową lub streczem.
Jeśli przewozisz kilka par, warto je przekładać cienkim materiałem (np. koc, mata), żeby krawędzie nie ocierały się o sąsiedni sprzęt. Cięższe i dłuższe układamy wtedy na dole boxu, a lżejsze (np. dziecięce) na górze.
Stabilizacja nart w boksie
Tak przygotowane narty trzeba stabilnie unieruchomić w boxie. Użyj wewnętrznych pasów mocujących, które są w większości nowoczesnych boxów.
Box posiada zintegrowane uchwyty (oczka) w podłodze. Pasy powinny przechodzić bezpośrednio przez te punkty, obejmując narty w co najmniej dwóch miejscach (z przodu i z tyłu wiązań). Pamiętaj, by nie uciskać bezpośrednio mechanizmów wiązań.
Ważne jest również odpowiednie ułożenie nart wzdłuż boxu. Najlepiej dosunąć je maksymalnie do przedniej części boxu (w kierunku przodu auta). Dzięki temu przy ostrym lub awaryjnym hamowaniu narty nie będą miały przestrzeni, by przesunąć się do przodu, wyślizgnąć spod pasów i uderzyć w przednią część boxu. To ogranicza ryzyko uszkodzenia samego boxu oraz niebezpiecznej sytuacji na drodze, gdyby narty wypadły na przednią szybę i maskę auta.
Pasy należy dociągnąć mocno, ale z wyczuciem. Narty po spięciu nie powinny mieć możliwości ruchu w żadną stronę (przód-tył oraz góra-dół). Jeśli po zapięciu możesz przesunąć nartę ręką, oznacza to, że pas jest zbyt luźny.
Jeśli w boxie wieziesz tylko jedną lub dwie pary nart i zostaje dużo wolnego miejsca, między narty a ścianki boxu włóż miękkie przedmioty (np. kaski w pokrowcach, kurtki narciarskie). Stworzy to dodatkową „strefę zgniotu” i unieruchomi sprzęt.
Uwaga na buty narciarskie – jeśli wkładasz buty do boxu, nigdy nie kładź ich bezpośrednio na nartach. Ciężki but pod wpływem wibracji może trwale uszkodzić strukturę narty lub porysować jej powierzchnię. Buty powinny znajdować się w oddzielnych torbach i być ciasno upakowane między nartami a ścianką boxu.
Aby zapewnić nartom jeszcze lepszą ochronę warto przewozić je w pokrowcach z delikatną wyściółką.
Długość nart a dobór odpowiedniego boxu
Narty nie powinny być „upychanie na siłę”, bo wtedy trudniej je prawidłowo ustabilizować. W naszej wypożyczalni pomagamy dobrać box tak, aby:
pomieścił konkretną długość nart,
pozwalał na wygodne ich ułożenie,
zapewniał bezpieczne zamknięcie bez nacisku na sprzęt.
Dla osób, które wolą pakować sprzęt z poziomu ziemi, świetną alternatywą jest box montowany na haku. W naszej ofercie dostępny jest MFT BackBox, który doskonale sprawdza się przy przewozie nart do 185 cm, czyli większości standardowych długości. To wygodne rozwiązanie szczególnie przy wyższych samochodach – nie musimy wtedy podnosić nart do wysoko zamontowanego boxu.
Więcej o boxie: BackBox na hak – nietypowy box, który pomieści także narty
Snowboard – krótszy, ale nie mniej problematyczny
Na pierwszy rzut oka snowboard wydaje się prostszy w transporcie niż narty – jest krótszy i stanowi jeden element. Mimo to wymaga równie starannego zabezpieczenia. Podstawowe zasady są podobne jak przy nartach: sprzęt musi być suchy, unieruchomiony i oddzielony od innych przedmiotów.
Jak przygotować snowboard do transportu?
Po dokładnym osuszeniu sprzętu warto:
użyć dedykowanego pokrowca, najlepiej wyściełanego, który będzie chronił nie tylko samą deskę i jej krawędzie, ale także wnętrze boxu przed porysowaniem przez ostre krawędzie lub wiązania,
wypełnić wolną przestrzeń w pokrowcu ręcznikiem lub odzieżą, aby ograniczyć przemieszczanie się sprzętu.
Jeśli nie mamy pokrowca, aby chronić deskę możemy użyć kocy lub folii bąbelkowej, a krawędzie i narożniki zabezpieczyć pianką, miękkim materiałem lub specjalnymi osłonami na krawędzie. Osłony to dobre rozwiązanie przy częstym transporcie – skutecznie chronią deskę przed mechanicznymi uszkodzeniami i przypadkowymi uderzeniami w trakcie jazdy.
Ułożenie snowboardu w boxie dachowym
Deski snowboardowe w boxie dachowym najlepiej przewozić płasko (ślizgiem do dołu, a wiązaniami skierowanymi ku górze) lub na boku. Wiązania można przewozić zamontowane. Jeśli w boxie znajdują się dwie lub więcej desek, układaj je naprzemiennie (wiązanie do wiązania) i oddziel miękką przekładką. Zmniejszamy w ten sposób nacisk punktowy i ryzyko otarć.
Całość należy solidnie unieruchomić pasami mocującymi znajdującymi się wewnątrz boxu. Pas powinien stabilizować deskę, ale nie przebiegać bezpośrednio przez klamry czy mechanizmy regulacyjne wiązań. Dobrze zabezpieczony snowboard nie powinien się przesuwać ani obracać podczas jazdy.
Miękkie przedmioty, takie jak kurtki narciarskie czy spodnie, można wykorzystać jako „odbojniki” między deskami a ściankami boxu, co dodatkowo unieruchomi bagaż.
Deski snowboardowe bez problemu mieszczą się w większości boxów dachowych, ale zajmują sporo miejsca na szerokość. Planując pakowanie, trzeba wcześniej przemyśleć układ całego ładunku i pamiętać, by zawsze był równomiernie rozłożony.
Sanki, ślizgi, jabłuszka – sprzęt rodzinny, który zajmuje więcej miejsca niż myślisz
Sanki i wszelkiego rodzaju ślizgi potrafią sprawić sporo problemów przy pakowaniu. Ich nieregularne kształty, wystające elementy i często duża objętość wymagają sprytnego planowania, aby uniknąć uszkodzenia wnętrza boxu i zapewnić stabilność ładunku.
Jak prawidłowo ułożyć sanki w boxie?
W przeciwieństwie do długich, płaskich nart czy desek snowboardowych, sanki tradycyjne (drewniane lub metalowe):
są dość nieporęczne,
mają wystające płozy (nieraz ostre), a niektóre też oparcia,
zajmują dużo miejsca „na wysokość” lub „na szerokość”.
Źle ułożone i zabezpieczone mogą się przemieszczać w boxie bardziej niż sprzęt narciarski i uderzać o ścianki boxu lub inne elementy bagażu.
Sanki bez oparcia najlepiej kłaść płozami do góry. Dzięki temu zyskujesz „kosz” wewnątrz konstrukcji sanek, w którym możesz umieścić mniejsze, miękkie bagaże (np. worki z ubraniami), oszczędzając miejsce. Potem solidne przypnij je pasami mocującymi. Jeśli sanki mają ostre płozy można owinąć je starą karimatą, streczem lub zabezpieczyć dedykowanymi otulinami do rur. Zapobiegnie to niszczeniu wnętrza boxu i innych bagaży.
Sanki z oparciem są większym wyzwaniem ze względu na ich wysokość, która często przekracza głębokość kufra. Na szczęście dużo współczesnych sanek ma oparcia mocowane na śruby motylkowe lub wciskane i można je na czas podróży zdemontować. Po zdemontowaniu oparcie połóż płasko na dnie boxu lub włóż w przestrzeń między płozami sanek.
Jeśli oparcie jest zamontowane na stałe, zastosuj jedną z dwóch metod:
Płozami do góry – połóż sanki oparciem do dołu, tak aby płozy wystawały ku górze. Oparcie zazwyczaj lepiej wpasowuje się w głębszą, centralną część dolnej misy boxu. W ten sposób środek ciężkości jest niżej, a sanki są stabilniejsze.
Bokiem – jeśli box jest wystarczająco szeroki, spróbuj położyć sanki na boku. To często jedyny sposób, aby domknąć box, jeśli oparcie jest wysokie.
Miejsce, w którym oparcie lub płozy dotykają ścianek boxu, zabezpiecz kawałkiem tektury, folią bąbelkową lub starą bluzą.
Puste przestrzenie wokół sanek i wewnątrz oparcia wypełnij „miękkim bagażem” – kurtki, koce, torby z odzieżą. Zadziałają one jak dodatkowe naturalne amortyzatory, unieruchamiając sprzęt. A jednocześnie maksymalnie wykorzystamy przestrzeń boxu.
Ślizgi i „jabłuszka”
Ślizgi i „jabłuszka” mają tę zaletę, że zazwyczaj wchodzą jedno w drugie. Złóż je w jeden stos, aby zajmowały jak najmniej miejsca na dnie boxu. Dobrym rozwiązaniem jest też wsunięcie ich wzdłuż ściany boxu i dociśnięcie torbą lub kocem, a następnie spięcie całości pasem.
O czym pamiętać niezależnie od rodzaju sprzętu?
Narty, snowboard, sanki czy cały zestaw rodzinnych akcesoriów – niezależnie od tego, co przewozisz w boxie obowiązuje kilka uniwersalnych zasad. To one decydują o bezpieczeństwie w trasie i komforcie jazdy.
Przede wszystkim liczy się:
równomierne rozłożenie ciężaru w boxie,
dopasowanie ładunku do dopuszczalnej ładowności dachu lub haka,
solidne zamknięcie i kontrola boxu przed wyruszeniem w trasę.
Pamiętaj też, by nie „upychać na siłę” sprzętu ani nie przekraczać parametrów technicznych samochodu czy samego boxu. Każdy model ma swoje ograniczenia, które trzeba uwzględnić przed wyjazdem.
Jeśli po drodze zamierzasz coś wyjmować z boxu połóż te rzeczy na wierzchu. To niby drobiazg, ale ogranicza ryzyko „rozgrzebywania” boxu na parkingu i przypadkowego rozluźnienia mocowania.
Temat bezpiecznego pakowania, rozkładu ciężaru oraz sprawdzania ładowności opisaliśmy szerzej w osobnym artykule – tam znajdziesz szczegółowe wskazówki i przykłady.
Jeśli chodzi o wilgoć i wpływ śniegu oraz mrozu na użytkowanie boxu zimą, również przygotowaliśmy osobne artykuły, w których dokładnie wyjaśniamy, na co zwrócić uwagę i jak dbać o sprzęt w niskich temperaturach.
Jak zabezpieczyć bagaż w boxie dachowym przed deszczem i wilgocią?
Box dachowy zimą – jak śnieg i mróz wpływają na jego użytkowanie?
Dlaczego box to najbezpieczniejsze rozwiązanie zimą?
Dobrze zabezpieczony sprzęt zimowy to nie tylko kwestia porządku, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Box – dachowy lub montowany na haku – pozwala oddzielić twardy, często mokry sprzęt od pasażerów i wnętrza auta. Nic nie przemieszcza się przy hamowaniu, w kabinie zostaje więcej miejsca, a podróż jest po prostu wygodniejsza.
To rozwiązanie szczególnie doceniają rodziny oraz osoby jadące w dłuższą trasę. Sprzęt jest uporządkowany, stabilnie zamocowany i chroniony przed uszkodzeniami. Po dojeździe na miejsce wyjmujesz go w takim stanie, w jakim został zapakowany – gotowy na stok czy ośnieżoną górkę.
Jeśli nie chcesz inwestować w zakup i martwić się przechowywaniem przez resztę roku, wypożyczenie boxu to najprostsza opcja. W naszej ofercie znajdziesz zarówno boxy dachowe dopasowane do różnych długości nart i ilości sprzętu, jak i box na hak MFT BackBox – idealny m.in. do przewozu nart do ok. 185 cm.
Planujesz zimowy wyjazd? Podjedź do nas – pomożemy dobrać odpowiedni box, zamontujemy go i pokażemy, jak bezpiecznie zapakować sprzęt. Ty skupiasz się na wyjeździe, my zajmujemy się resztą.